Historia zaklęta w bieszczadzkich cerkwiach

Większość osób które przyjeżdżają na letni wypoczynek w Bieszczady jest zainteresowana przede wszystkim aktywnym spędzaniem wolnego czasu na górskich szlakach lub wylegiwaniem się na piaszczystych plażach ciągnących się nad brzegami Jeziora Solińskiego. Tymczasem ten region Polski obfituje oprócz zapierających dech w piersiach widoków również w perełki architektoniczne, do których z całą pewnością zaliczają się drewniane cerkwie. Najczęściej są to jedyne pozostałości po niegdysiejszych wsiach zlokalizowanych w malowniczych dolinach. Ludność wielu wiosek została przymusowo przesiedlona do Polski centralnej podczas akcji Wisła. Ich domostwa spalono, podobny los spotkał również przybytki kultu religijnego. Te cerkwie, których nie strawił ogień bardzo szybko popadły w ruinę i stały się łakomym kąskiem dla wszelkiej maści złodziei. Niektóre z cerkwi po drugiej wojnie światowej zostały przekazane pod opiekę kościoła katolickiego, który przystosował je na swoje świątynie. Obiekty te są obecnie najlepiej zachowane i w większości funkcjonują do dnia dzisiejszego. W ostatnich latach wiele cerkwi jest odnawianych dzięki środkom finansowym pochodzącym głównie z Unii Europejskiej.

Przykładem przepięknie odrestaurowanego obiektu jest cerkiew położona na terenie nie istniejącej już wsi Łopienka. Aby dotrzeć na miejsce, należy samochód zostawić na parkingu przy rozpoczynającym się szlaku na Sine Wiry, a następnie bitą leśną drogą przejść niecałe cztery kilometry. Co ciekawe, cerkiew jest przez cały czas otwarta dla turystów. Wchodzących gości wita kartka z prośbą o uszanowanie powagi tego miejsca oraz o niezaśmiecanie. W niedzielę w cerkwi w Łopience odprawiane jest jedno nabożeństwo. Kolejnym obiektem sakralnym, który obecnie przechodzi gruntowną renowację jest cerkiew w Siankach nieopodal granicy ukraińskiej. Niegdyś dosyć spora wieś, obecnie zupełnie zniknęła z powierzchni ziemi. Po całej osadzie zostały zaledwie ruiny cerkwi, którą dzięki wysiłkowi specjalnie powołanego komitetu udaje się krok po kroku odremontować. Jednym z najlepszych punktów wypadowych do wycieczek po bieszczadzkich cerkwiach jest Wetlina. W tej miejscowości działa doskonale rozwinięta baza noclegowa [-> https://meteor-turystyka.pl/], na którą składają się obiekty o bardzo różnym standardzie. Cennik noclegów jest również bardzo szeroki – za noc spędzoną na polu namiotowym należy zapłacić kilkanaście złotych, z kolei rezerwując nocleg w luksusowym apartamencie trzeba liczyć się z kosztami przekraczającymi sto złotych od osoby. Większość z działających obiektów noclegowych posiada własne strony internetowe, które najprościej jest znaleźć wpisując w wyszukiwarkę frazę "noclegi Wetlina".

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>