Styczeń 2017

You are browsing the site archives for Styczeń 2017.

Rezerwat Krajobrazowy Doliny Chłapowskiej

Chłapowo to niewielka, nadmorska miejscowość turystyczna, leżąca w województwie pomorskim w powiecie puckim. Znajduje się na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Od roku 1973 do 2014 Chłapowo było częścią miasta Władysławowa. Można tu dojechać z każdego zakątka Polski komunikacją publiczną, najlepiej dojechać do Władysławowa, skąd można już bez problemu nawet pieszo dotrzeć do tej urokliwej wsi, w której z pewnością zaznamy gościnności gospodarzy oraz będziemy mogli podziwiać piękno nieskalanej przyrody Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, a także pooddychać zdrowym, pełnym jodu świeżym powietrzem i odetchnąć pełną piersią.

Przyjeżdżając nad morze, miłośnicy aktywnych form wypoczynku z pewnością będą bardzo zadowoleni i w pełni wykorzystają możliwości tej urokliwej wsi. Bliskość Morza Bałtyckiego, a także piękne krajobrazy malowniczego rezerwatu krajobrazowego “Dolina Chłapowska” sprawią, iż wypoczynek tutaj na długo pozostanie w pamięci odwiedzających.

Wąwóz Chłapowski, potocznie nazywany “Rudnikiem”, jest rezerwatem przyrody, utworzonym w 2000 roku, objęty ochroną jest jego obszar znajdujący się w granicach Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Sam wąwóz zajmuje imponującą powierzchnię ponad 24 hektarów. Powstał wskutek działania erozyjnego wód powierzchniowych, jego długość wynosi 500 metrów, a maksymalna głębokość 50 metrów. Wejście do wąwozu zaczyna się w Chłapowie, natomiast wyjście z niego znajduj się bezpośrednio na pięknej plaży, co z pewnością stanowi warunki do wyjątkowej wyprawy. Według miejscowej legendy nazwa “Rudnik” wzięła się od koloru gleby, która jest rudoczerwona. Legenda owa głosi, iż właśnie w tym wąwozie miała miejsce krwawa zasadzka na Szwedów podczas potopu szwedzkiego. W rzeczywistości czerwone zabarwienie świadczy o dużej zawartości związków żelaza w glebie. W rezerwacie zobaczymy podlegające ochronie niezwykłe gatunki roślin, między innymi: rokitnik zwyczajny, bluszcz pospolity, paprotka zwyczajna, jałowiec oraz wiele innych ciekawych roślin. Ciekawostką jest także fakt, iż w latach 1959-1960 czynna była w tym miejscu kopalnia węgla brunatnego. Do tej pory można dojrzeć niewielkie warstewki węgla brunatnego na klifie u wylotu doliny.

W szczycie sezonu turystycznego większość kwater rezerwowana jest już z parotygodniowym wyprzedzeniem. Sąsiednie Władysławowo jest także dobrym pomysłem na nocleg, jednak to właśnie tam jest największe obłożenie turystów w tym rejonie podczas szczytu sezonu. W Chłapowie, który jest dużo mniejszy i spokojniejszy, z pewnością będzie łatwiej znaleźć nocleg niż we wspomnianym Władysławowie. Z pomocą przyjdzie wyszukiwarka internetowa, gdzie po wpisaniu frazy “noclegi Chłapowo” pojawi się co najmniej kilkanaście stron proponujących miejsce w kwaterach prywatnych, pensjonatach, na kempingach i polach namiotowych. Ta nadmorska, urokliwa miejscowość z pewnością jest bardzo atrakcyjnym punktem na mapie wycieczek. Atrakcyjne oraz dogodne położenie, nowoczesna baza noclegowa, piękna przyroda Nadmorskiego Parku Krajobrazowego oraz sąsiedztwo dużych kurortów niewątpliwie zachęcają do odwiedzenia tego urokliwego miejsca.

Historia zaklęta w bieszczadzkich cerkwiach

Większość osób które przyjeżdżają na letni wypoczynek w Bieszczady jest zainteresowana przede wszystkim aktywnym spędzaniem wolnego czasu na górskich szlakach lub wylegiwaniem się na piaszczystych plażach ciągnących się nad brzegami Jeziora Solińskiego. Tymczasem ten region Polski obfituje oprócz zapierających dech w piersiach widoków również w perełki architektoniczne, do których z całą pewnością zaliczają się drewniane cerkwie. Najczęściej są to jedyne pozostałości po niegdysiejszych wsiach zlokalizowanych w malowniczych dolinach. Ludność wielu wiosek została przymusowo przesiedlona do Polski centralnej podczas akcji Wisła. Ich domostwa spalono, podobny los spotkał również przybytki kultu religijnego. Te cerkwie, których nie strawił ogień bardzo szybko popadły w ruinę i stały się łakomym kąskiem dla wszelkiej maści złodziei. Niektóre z cerkwi po drugiej wojnie światowej zostały przekazane pod opiekę kościoła katolickiego, który przystosował je na swoje świątynie. Obiekty te są obecnie najlepiej zachowane i w większości funkcjonują do dnia dzisiejszego. W ostatnich latach wiele cerkwi jest odnawianych dzięki środkom finansowym pochodzącym głównie z Unii Europejskiej.

Przykładem przepięknie odrestaurowanego obiektu jest cerkiew położona na terenie nie istniejącej już wsi Łopienka. Aby dotrzeć na miejsce, należy samochód zostawić na parkingu przy rozpoczynającym się szlaku na Sine Wiry, a następnie bitą leśną drogą przejść niecałe cztery kilometry. Co ciekawe, cerkiew jest przez cały czas otwarta dla turystów. Wchodzących gości wita kartka z prośbą o uszanowanie powagi tego miejsca oraz o niezaśmiecanie. W niedzielę w cerkwi w Łopience odprawiane jest jedno nabożeństwo. Kolejnym obiektem sakralnym, który obecnie przechodzi gruntowną renowację jest cerkiew w Siankach nieopodal granicy ukraińskiej. Niegdyś dosyć spora wieś, obecnie zupełnie zniknęła z powierzchni ziemi. Po całej osadzie zostały zaledwie ruiny cerkwi, którą dzięki wysiłkowi specjalnie powołanego komitetu udaje się krok po kroku odremontować. Jednym z najlepszych punktów wypadowych do wycieczek po bieszczadzkich cerkwiach jest Wetlina. W tej miejscowości działa doskonale rozwinięta baza noclegowa [-> https://meteor-turystyka.pl/], na którą składają się obiekty o bardzo różnym standardzie. Cennik noclegów jest również bardzo szeroki – za noc spędzoną na polu namiotowym należy zapłacić kilkanaście złotych, z kolei rezerwując nocleg w luksusowym apartamencie trzeba liczyć się z kosztami przekraczającymi sto złotych od osoby. Większość z działających obiektów noclegowych posiada własne strony internetowe, które najprościej jest znaleźć wpisując w wyszukiwarkę frazę "noclegi Wetlina".